Ujawnienie informacji niefinansowych i informacji dotyczących różnorodności przez niektóre duże spółki oraz grupy cz.II



P. Lamberts: Zgodzić się trzeba co do obciążeń małych i średnich przedsiębiorstw, które nie maja zasobów, by wydawać duże pieniądze na sprawozdawczość. Trzeba uprościć i uskutecznić prawodawstwo. Duże przedsiębiorstwa mają finanse i zasoby, by mogły prowadzić sprawozdawczość, dlatego nie może ona być dla nich dobrowolna, musi być obligatoryjna. Można ja porzucić, jeśli normy społeczne i środowiskowe będą skuteczne, ale wydaje się ze na to nie jesteśmy jeszcze gotowi. To aspekt, w którym można coś zrobić przed wyborami.

J.P. Audy : Jakie są konsekwencje tego przeglądu, w sensie społecznym? Czy nie można wprowadzić drugiego obowiązku, dotyczącego informacji fiskalnych i podatkowych, dla dużych grup międzynarodowych, żeby upowszechniały informacje na temat podatków na całym świecie? W ramach G20 pojawiają się informacje na temat nadużyć wielkich podmiotów. Dla nas byłoby interesujące ile, na przykład firma Google płaci podatków w Niemczech, Austrii, Luksemburgu, byłby to niewątpliwie jakiś krok naprzód.

Komisja Europejska: Komisja przedstawiła w kwietniu swą propozycję, która sprawia, że przedsiębiorstwa europejskie byłyby liderami na forum międzynarodowym. Propozycja ta odchodzi od obciążeń, szczególnie w odniesieniu do małych i średnich przedsiębiorstw. Inwestorzy mówią nam, że potrzebują takich informacji. Przygotowując się na nowe wyzwania, nie ma na dziś pełnej informacji dotyczącej wpływu na środowisko i społeczeństwo, dostępne są jedynie dane finansowe. Musimy być liderem na forum środowiskowym. Póki co mamy tylko 2500 dużych przedsiębiorstw, które są klarowne w 2 aspektach, a chcielibyśmy, by liczba podmiotów wzrosła do 18 tysięcy. Dotyczy to tylko dużych przedsiębiorstw, które zatrudniają więcej niż 500 pracowników. Propozycje należy uznać za wyważoną. Wytyczne OECD i ONZ będą ważnymi punktami odniesienia, z których należy korzystać. Trzeba także docenić wysiłki krajowe, np. kodeks zrównoważonego rozwoju, który został przedstawiony w Niemczech.

B. Bendtsen: Zawsze uważałem, że to sama firma powinna dostrzegać zalety zaangażowania się w system CSA. W Danii jest to tak zwany system zgodności, gdzie po kilku latach 97% firm w Danii z niego korzysta, dlatego łatwo uzyskać odpowiednią sprawozdawczość. Faktem jest, że biurokracja się od tego nie zmniejsza, ale to chyba zrozumiałe.